Strona główna / Blog / Wyniki Polenergii: Tyle zarabia największy prywatny gracz OZE na słońcu i wietrze

Wyniki Polenergii: Tyle zarabia największy prywatny gracz OZE na słońcu i wietrze

29.03.2026 21:52 3 min czytania
Autor
Franciszek

Polenergia, lider prywatnego sektora energetycznego w Polsce, odsłoniła karty dotyczące zysków ze swoich zielonych elektrowni. Mimo trudniejszych warunków rynkowych i spadku cen certyfikatów, spółka dynamicznie rozwija portfel, który w marcu 2026 r. staje się kluczowym elementem stabilizacji krajowego systemu. Dlaczego to ważne TERAZ? Ponieważ dane pokazują wyraźną zmianę strategii: od prostego handlu energią w stronę bezpiecznych, długoterminowych kontraktów z przemysłem (PPA).

Wiatr na lądzie: Wyższa wydajność, niższe przychody

Segment lądowych farm wiatrowych (493 MW) pozostaje „silnikiem” finansowym spółki. Choć wiatraki kręciły się w drugim kwartale 2025 roku częściej niż przed rokiem, pieniędzy z każdej wyprodukowanej jednostki energii wpłynęło mniej.

Kluczowe wskaźniki dla wiatru (I połowa 2025 r.):

  • Produktywność: 32% (niewielki spadek z 34% r/r).
  • Średnia cena energii: 435 zł/MWh (spadek z 513 zł/MWh).
  • Zapaść zielonych certyfikatów: Przychody z tego tytułu runęły ze 134 zł/MWh do zaledwie 46 zł/MWh.

Mimo to, wiatr pozostaje bardziej dochodowy niż słońce, generując stabilne przepływy gotówki niezbędne do budowy morskich farm „Bałtyk”.

Fotowoltaika: Stabilne ceny mimo rynkowych zawirowań

Słońce odgrywa w Polenergii coraz większą rolę, zwłaszcza po uruchomieniu gigantycznego kompleksu Szprotawa I i II (67 MW). Co ciekawe, ceny energii z PV okazały się bardziej odporne na spadki niż w przypadku wiatru.

Kluczowe wskaźniki dla fotowoltaiki (I połowa 2025 r.):

  • Produktywność: 11% (lekki spadek z 12% r/r).
  • Średnia cena energii: 377 zł/MWh (wzrost z 373 zł/MWh rok wcześniej).
  • Nowe inwestycje: Start budowy farmy Rajkowy (35 MW) w woj. zachodniopomorskim, która ma być gotowa na przełomie 2026/2027.

Strategia na trudne czasy: PPA i selekcja projektów

Zarząd Polenergii nie ukrywa, że rynek staje się wymagający – głównie przez tzw. redysponowanie (odłączanie farm przez operatora sieci). Receptą na to ma być zmiana modelu biznesowego.

3 filary przyszłości Polenergii:

  1. Ucieczka od giełdy w stronę PPA: Spółka zakontraktowała już 89% energii na 2026 rok w ramach umów bezpośrednich z firmami, uzyskując ceny wyższe niż rynkowe.
  2. Ostra selekcja PV: Z ogromnego portfela projektów słonecznych (1112 MW) do realizacji trafią tylko te „najlepsze”, zdolne przetrwać okresy ujemnych cen.
  3. Magazyny energii: Spółka rozwija projekty o mocy 500 MW, które staną obok farm wiatrowych i słonecznych, pozwalając na sprzedaż prądu wtedy, gdy jest on najdroższy.

Morskie farmy wiatrowe: Wielki finał coraz bliżej

Równolegle do operacji lądowych, Polenergia wraz z Equinorem realizuje gigantyczne projekty na Bałtyku. Projekty Bałtyk 1, 2 i 3 o docelowej mocy 3 GW są w fazie budowy, a ich uruchomienie w nadchodzących latach całkowicie zmieni skalę działania spółki, czyniąc ją regionalnym potęgą OZE.

Dojrzałość w dobie zmienności

Wyniki Polenergii to barometr całego polskiego sektora OZE. Pokazują one, że czas „łatwych zysków” z zielonych certyfikatów się skończył. W 2026 roku wygrywają ci, którzy potrafią zmagazynować energię i sprzedać ją bezpośrednio przemysłowi. Polenergia, stawiając na kontrakty PPA i magazyny, buduje twierdzę odporną na rynkowe wahania.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej