Strona główna / Blog / Spalinowe vs Elektryczne: Koszty jazdy w 2026 roku. Kto płaci najmniej?

Spalinowe vs Elektryczne: Koszty jazdy w 2026 roku. Kto płaci najmniej?

16.04.2026 08:32 2 min czytania
Autor
Franciszek

Kwiecień 2026 r. przyniósł gwałtowne zmiany na pylonach stacji paliw. Podczas gdy ceny benzyny i diesla skoczyły o kilkadziesiąt procent, użytkownicy aut elektrycznych obserwują znacznie większą stabilność wydatków. Dlaczego to ważne TERAZ? Ponieważ 16 kwietnia 2026 r. analiza rynkowa GreenWay obnaża brutalną prawdę: jazda elektrykiem jest tańsza w każdym scenariuszu, a różnice sięgają nawet 43% na korzyść prądu.

Paliwowy szok: Diesel droższy o 40 proc.

Ostatnie tygodnie to trudny czas dla kierowców aut spalinowych. Mimo administracyjnych prób hamowania cen, koszty paliw pozostają znacznie wyższe niż w ubiegłym roku.

Ceny paliw w kwietniu 2026 (po obniżkach):

  • Benzyna Pb95: ok. 6,12 zł/l (w marcu ponad 7,14 zł).
  • Oleju napędowy (Diesel): ok. 7,53 zł/l (w marcu ponad 8,69 zł).
  • Wniosek: Przejazd 100 km dieslem kosztuje dziś średnio 41,7 zł, a benzyną aż 45,9 zł.

Ile kosztuje 100 km elektrykiem? (Scenariusze)

Koszt jazdy autem elektrycznym (EV) zależy od tego, gdzie „tankujemy”. Najnowsza analiza przyjmuje średnie zużycie na poziomie 18 kWh/100 km.

Scenariusz mieszany (Dom + Trasa)

To najpopularniejszy model: 60% ładowania odbywa się w domu, a 40% na stacjach publicznych.

  • Koszt: od 26 do 31 zł za 100 km.
  • Oszczędność: Taniej o 32–43% względem benzyny i o 25–37% względem diesla.

Scenariusz miejski (Tylko ładowarki publiczne)

Opcja dla osób mieszkających w blokach, korzystających głównie z ładowarek miejskich AC (80%) i sporadycznie z szybkich trasowych DC (20%).

  • Koszt: od 30 do 39 zł za 100 km.
  • Oszczędność: Nawet w tym wariancie jazda EV jest o 14–33% tańsza niż autem benzynowym.

Stabilność cen: Przewaga prądu nad ropą

Eksperci GreenWay zwracają uwagę na kluczowy aspekt: przewidywalność. Ceny usług ładowania są znacznie mniej podatne na nagłe wahania rynkowe niż ceny baryłki ropy.

Dlaczego elektryk wygrywa stabilnością?

  • Brak „podatku od autostrady”: Ceny na ładowarkach sieciowych są stałe, niezależnie od tego, czy stacja stoi w centrum miasta, czy przy głównej trasie tranzytowej.
  • Abonamenty: Korzystanie z modeli subskrypcyjnych pozwala zbić cenę kilowatogodziny do stałego, niskiego poziomu.
  • Efektywność: Silnik elektryczny zużywa tę samą ilość energii niezależnie od zawirowań geopolitycznych.

Czy to się opłaca?

Liczby nie kłamią – nawet przy uśrednionych założeniach (7,5 l/100 km dla benzyny i 5,5 l/100 km dla diesla), samochód elektryczny generuje znaczące oszczędności przy każdym przejechanym kilometrze. Największym beneficjentem zmian jest kierowca posiadający własne gniazdko, ale nawet użytkownicy publicznych ładowarek płacą dziś za mobilność mniej niż właściciele aut spalinowych.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej