Strona główna / Blog / Polski uran: Od „przeklętej skały” Liczyrzepy do atomowej przyszłości

Polski uran: Od „przeklętej skały” Liczyrzepy do atomowej przyszłości

09.04.2026 16:20 3 min czytania
Autor
Franciszek

Historia uranu w Polsce to mroczny thriller, w którym średniowieczne klątwy przeplatają się z brutalną polityką zimnej wojny. Choć kiedyś polska ruda napędzała radziecki program atomowy kosztem tysięcy istnień, dziś temat powraca w kontekście budowy elektrowni jądrowych. Dlaczego to ważne TERAZ? Ponieważ 9 kwietnia 2026 r., planując bezpieczeństwo energetyczne kraju, warto zrozumieć, czy pod naszymi stopami wciąż drzemie potencjał, czy jedynie bolesne wspomnienia.

Średniowieczne fatum: Duchy zamiast radiacji

Przez wieki górnicy na Dolnym Śląsku znajdowali dziwną, ciężką i czarną skałę – blendę smolistą. Dla ówczesnych była bezwartościowa, a co gorsza – zabójcza.

Kopalniana legenda:

  • Złe powietrze: Górnicy pracujący w pobliżu złóż uranu masowo chorowali i umierali.
  • Klątwa Liczyrzepy: Brak wiedzy o promieniowaniu sprawiał, że wysoką śmiertelność przypisywano gniewowi Ducha Gór.
  • Przełom: Dopiero wieki później Maria Skłodowska-Curie udowodniła, że to właśnie z tej „przeklętej skały” można wyizolować rad i polon.

Mroczne lata PRL: „Zakłady Przemysłowe R-1”

Po II wojnie światowej polski uran stał się surowcem o znaczeniu strategicznym dla ZSRR. Polska, pod naciskiem Stalina, podpisała umowę, która oddała Rosjanom monopol na wydobycie tego metalu.

Fakty o radzieckim wydobyciu w Polsce:

  • Lokalizacje: Główne prace prowadzono w kowarskich kopalniach (Sudety), ale sztolnie drążono nawet w Dolinie Białego w Tatrach.
  • Praca przymusowa: Większość robotników stanowili więźniowie i żołnierze z Batalionów Pracy, pracujący w nieludzkich warunkach bez ochrony przed promieniowaniem.
  • Bilans: Do 1973 roku wydobyto ok. 660 ton uranu. Całość wywieziono do Związku Radzieckiego. IPN kwalifikuje te działania jako zbrodnie stalinowskie.

Gdzie w Polsce leży uran?

Choć wydobycie zakończono ponad 50 lat temu, uran nie zniknął z polskiej ziemi. Nasze zasoby są jednak rozproszone i obecnie uznawane za nieopłacalne ekonomicznie.

Regiony występowania:

  • Sudety: Historyczne centrum wydobycia.
  • Góry Świętokrzyskie: Znane z mineralizacji uranowej.
  • Północ Polski: Złoża na Podlasiu i w rejonie Zatoki Puckiej.
  • Hałdy i odpady: Szacuje się, że znaczne ilości uranu spoczywają w odpadach hutniczych i górniczych, czekając na technologię, która pozwoli je tanio odzyskać.

Pacyfik i woda morska – polski uran z oceanu?

Przyszłość polskiego uranu może wcale nie leżeć pod Karkonoszami, ale na dnie Oceanu Spokojnego. Polska posiada prawo do eksploatacji działki na Pacyfiku, gdzie znajdują się konkrecje polimetaliczne.

Nowe kierunki poszukiwań:

  • Górnictwo morskie: Choć obecnie szukamy tam głównie miedzi i kobaltu, rozwój technologii może ujawnić złoża uranu.
  • Uran z wody morskiej: Chiny już testują instalacje odzyskujące uran bezpośrednio z oceanu. Jeśli metoda stanie się opłacalna, Polska mogłaby wykorzystać do tego celu farmy wiatrowe offshore na Bałtyku.

Czy polski uran wróci do łask?

Dziś Polska stoi u progu budowy elektrowni jądrowych, ale paliwo do nich będziemy importować. Krajowe złoża są traktowane jako rezerwa strategiczna na daleką przyszłość. Historia „przeklętej skały” uczy nas jednak, że surowce, które dziś są nieopłacalne, jutro mogą stać się fundamentem suwerenności. Wiedza o tym, co wydobywali Rosjanie w Kowarach, to nie tylko lekcja historii, ale ważny element planowania energetycznego XXI wieku.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej