Strona główna / Blog / Wykluczenie z dotacji: Dlaczego beneficjenci Mojego Prądu 5.0 nie dostaną pieniędzy na magazyn?

Wykluczenie z dotacji: Dlaczego beneficjenci Mojego Prądu 5.0 nie dostaną pieniędzy na magazyn?

09.04.2026 15:19 3 min czytania
Autor
Franciszek

Nowy program „Przydomowe Magazyny Energii”, ogłoszony jako ratunek dla osób, które nie zdążyły na Mój Prąd 6.0, wywołał falę oburzenia. Okazuje się, że tysiące prosumentów, którzy rozwijali swoje instalacje etapami, wpadło w lukę prawną. Dlaczego to ważne TERAZ? Ponieważ 9 kwietnia 2026 r. staje się jasne: jeśli sfinansowałeś panele z edycji 5.0 lub wcześniejszych, droga do dofinansowania magazynu energii w obecnym naborze jest dla Ciebie zamknięta.

Luka w regulaminie: Kto został pominięty?

Program wystartował 30 marca i ma trwać do 24 kwietnia 2026 roku. Choć technicznie jest „dogrywką”, jego zasady są znacznie bardziej restrykcyjne niż te, do których przyzwyczaił nas NFOŚiGW. Regulamin dzieli wnioskodawców na trzy bardzo sztywne grupy:

  1. Nowi inwestorzy: Osoby, które nigdy nie brały dotacji na fotowoltaikę (PV).
  2. Beneficjenci MP 6.0: Osoby, które dostały wsparcie w ostatniej, rekordowej edycji.
  3. Uczestnicy innych programów: Osoby korzystające np. z „Czystego Powietrza” lub dotacji gminnych.

Gdzie jest problem? W zestawieniu całkowicie zabrakło miejsca dla osób, które skorzystały z Mojego Prądu 5.0 i edycji wcześniejszych. Ci prosumenci, mimo że zainwestowali w magazyny energii w wymaganym oknie czasowym, słyszą na infolinii: „wniosek zostanie odrzucony”.

Historia Pana Łukasza: Inwestycja, która stała się pułapką

Przykład jednego z czytelników GLOBENERGIA idealnie obrazuje absurd sytuacji. Pan Łukasz sfinansował panele z MP 5.0, a następnie dokupił magazyn energii, który uruchomił 11 września 2025 roku – na dzień przed nagłym zamknięciem MP 6.0.

Zaufał zapowiedziom rządu o „programie przejściowym”, który miał naprawić skutki nagłego zakończenia naboru. Dziś czuje się oszukany dwukrotnie: najpierw przez brak środków w MP 6.0, a teraz przez konstrukcję nowego regulaminu, który wyklucza go za to, że był aktywnym prosumentem we wcześniejszych latach.

Magazyn to mus – fotowoltaika tylko jako dodatek

Warto przypomnieć, że obecny nabór (kończący się 24 kwietnia) ma jeden twardy warunek: nie ma dotacji bez magazynu.

  • Sama instalacja fotowoltaiczna nie jest już celem programu.
  • Pieniądze na PV można dostać tylko wtedy, gdy jednocześnie zgłasza się magazyn energii lub ciepła.
  • Program stawia na autokonsumpcję, karząc de facto tych, którzy zainwestowali w baterie, mając „zbyt starą” instalację fotowoltaiczną.

Czy jest jeszcze nadzieja na inne wsparcie?

Niestety, dla osób wykluczonych z obecnego naboru, prognozy są pesymistyczne. Zapowiedziany na drugą połowę 2026 roku program „na same magazyny energii” również może ich nie objąć.

Powód? Okres kwalifikowalności kosztów w tamtym programie ma rozpoczynać się dopiero od 1 listopada 2025 roku. Oznacza to, że osoby, które kupiły magazyn w sierpniu, wrześniu czy październiku 2025 roku, a wcześniej brały dotację na PV w edycji 5.0, zostają z zerowym wsparciem.

Kryzys zaufania do systemu OZE

Sytuacja wokół programu „Przydomowe Magazyny Energii” podważa wiarę w stabilność polskiej polityki energetycznej. Prosumenci, którzy reagowali na apele o odciążanie sieci poprzez montaż baterii, zostali podzieleni na „lepszych” i „gorszych” na podstawie daty złożenia wniosku o panele. Brak spójności i nagłe zmiany zasad sprawiają, że inwestowanie własnych środków w transformację energetyczną staje się dla wielu obywateli zbyt dużym ryzykiem regulacyjnym.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej