Strona główna / Blog / Ceny energii w net-billingu: Luty 2026 przynosi uspokojenie po styczniowym szczycie

Ceny energii w net-billingu: Luty 2026 przynosi uspokojenie po styczniowym szczycie

12.03.2026 13:14 3 min czytania
Autor
Franciszek

Początek 2026 roku zafundował właścicielom fotowoltaiki prawdziwy cenowy rollercoaster. Po rekordowo wysokich stawkach w styczniu, lutowe dane Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) wskazują na powrót do rynkowej stabilizacji. Dowiedz się, jak zmiana miesięcznej ceny RCEm wpłynie na Twój depozyt prosumencki i dlaczego wiosna może przynieść kolejne obniżki.

Styczeń pełen rekordów: Mróz wybił ceny w górę

Pierwszy miesiąc 2026 roku zapisał się w historii net-billingu wyjątkowo wysokimi stawkami. Ekstremalne mrozy napędziły zapotrzebowanie na prąd, co błyskawicznie przełożyło się na notowania giełdowe.

W styczniu średnia miesięczna cena rynkowa (RCEm) osiągnęła poziom 551,96 zł/MWh. Była to najwyższa wartość od czasu kryzysu energetycznego z 2022 roku. Co więcej, prosumenci rozliczający się według stawek godzinowych (RCE) mogli zaobserwować w szczytowych momentach ceny sięgające nawet 2000 zł/MWh.

Luty 2026: Powrót do standardowych stawek

Zgodnie z najnowszymi danymi, luty przyniósł wyraźną korektę. Cena energii spadła o ponad 212 zł względem stycznia, stabilizując się na poziomie 339,01 zł/MWh.

Kluczowe fakty dotyczące zmian cen:

  • Tendencja spadkowa: Luty to początek stabilizacji, która zazwyczaj pogłębia się wraz z nadejściem wiosny.
  • Wpływ słońca: Większa produkcja z OZE w marcu i kwietniu prawdopodobnie jeszcze bardziej obniży stawki RCEm.
  • Historyczne minimum: Warto pamiętać, że najniższa cena w historii systemu (czerwiec 2025 r.) wyniosła zaledwie 136,3 zł/MWh.

Jak obliczyć realną wartość depozytu? Pamiętaj o współczynniku 1,23

Choć same stawki rynkowe mogą wydawać się niskie, prosumenci korzystają z ustawowego mechanizmu wsparcia. Zgodnie z przepisami o odnawialnych źródłach energii, każda kilowatogodzina wysłana do sieci ma wyższą wartość, niż wskazuje na to goła cena rynkowa.

Ważna zasada: Wartość energii w Twoim depozycie prosumenckim jest automatycznie mnożona przez współczynnik korekcyjny 1,23. Dzięki temu realny zysk z każdej jednostki energii jest o blisko jedną czwartą wyższy, niż wynikałoby to z samej ceny RCEm lub RCE.

Pułapki w rozliczeniach i prawo do wyższego zwrotu

Obecny system dzieli prosumentów na dwie główne grupy, co budzi pewne kontrowersje i problemy w fakturowaniu:

  • Podział czasowy: Osoby, które dołączyły do systemu przed lipcem 2024 r., domyślnie korzystają z cen miesięcznych (RCEm). Nowi prosumenci powinni być rozliczani według cen kwadransowych (RCE).
  • Bonus za przejście: Prosumenci z grupy „starszej” mogą dobrowolnie przejść na model godzinowy (RCE). W zamian otrzymują prawo do zwrotu 30% niewykorzystanego depozytu (zamiast standardowych 20%).
  • Błędy operatorów: Pojawiają się sygnały o nieprawidłowościach – niektórzy prosumenci, mimo ustawowego obowiązku rozliczania godzinowego, wciąż otrzymują faktury oparte na średniej miesięcznej.

Czy warto obawiać się wiosennych spadków?

Niższe ceny energii wiosną i latem to naturalne zjawisko wynikające z wysokiej nadpodaży prądu z fotowoltaiki. Choć obniżają one wartość dopisywaną do depozytu, kluczem do sukcesu pozostaje autokonsumpcja. Im więcej darmowej energii zużyjesz na miejscu, tym mniej dotkną Cię wahania rynkowe. Nadchodzące miesiące będą testem dla elastyczności prosumentów i sprawności systemów rozliczeniowych operatorów.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej