Strona główna / Blog / Nowelizacja Prawa energetycznego (UC84): Branża OZE ostrzega przed „projektami pułapkami”

Nowelizacja Prawa energetycznego (UC84): Branża OZE ostrzega przed „projektami pułapkami”

31.03.2026 12:12 3 min czytania
Autor
Franciszek

Rządowy plan walki z tzw. „projektami zombie” wywołał burzę w sektorze odnawialnych źródeł energii. Choć celem nowelizacji Prawa energetycznego (UC84) jest odblokowanie sieci, eksperci alarmują, że rykoszetem oberwą uczciwi inwestorzy. Dlaczego to ważne TERAZ? Ponieważ 31 marca 2026 r. ważą się losy miliardowych inwestycji, które w połowie drogi mogą stracić finansowanie przez nagłą zmianę reguł gry i arbitralne decyzje operatorów.

„Projekty zombie” czy realne inwestycje? Granica się zaciera

Głównym założeniem nowelizacji jest eliminacja nieaktywnych wniosków o przyłącze, które blokują moce dla nowych instalacji. Jednak Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki i Magazynowania Energii (PSFiME) wskazuje, że przepisy uderzają w zaawansowane budowy.

Co budzi największy sprzeciw branży?

  • Retroaktywność: Nowe wymogi obejmują projekty, które mają już podpisane umowy i wydane decyzje administracyjne.
  • Zmiana zasad w trakcie gry: Inwestorzy, którzy zamknęli finansowanie bankowe, nagle muszą mierzyć się z nowymi kosztami i rygorami.
  • Zagrożenie dla PPA: Projekty z podpisanymi kontraktami na sprzedaż energii mogą stać się nierentowne przez dodatkowe obciążenia finansowe.

Arbitralność operatorów: Ryzyko korupcji i braku transparentności

Projekt ustawy przekazuje ogromną władzę w ręce operatorów systemów elektroenergetycznych (OSD/OSP). To oni mają decydować o przedłużaniu tzw. kamieni milowych w procesie przyłączeniowym.

Zarzuty PSFiME dotyczące uznaniowości:

  • Brak jasnych kryteriów: Ustawa nie precyzuje, kiedy operator musi, a kiedy może przedłużyć termin realizacji inwestycji.
  • Konflikt interesów: Najwięksi operatorzy należą do grup kapitałowych, które posiadają własne spółki wytwórcze, konkurujące z prywatnymi inwestorami.
  • Brak ścieżki odwoławczej: Branża domaga się, aby ostatecznym arbitrem w sporach był Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE), a nie sam operator.

Finansowe „podwójne dno” i pułapki administracyjne

Nowelizacja wprowadza obowiązek wniesienia ogromnych zaliczek, co dla wielu firm może oznaczać utratę płynności w kluczowym momencie budowy.

Podwójne zabezpieczenia

Inwestorzy już teraz muszą zabezpieczać koszty przyłączenia. Nowe przepisy wprowadzają dodatkowe formy gwarancji na to samo ryzyko, co PSFiME uznaje za niedopuszczalne obciążenie kapitału.

Termin 60 dni na 3 miliony złotych

Projekt nakłada obowiązek wpłaty dodatkowej zaliczki w wysokości 3 mln zł w ekstremalnie krótkim czasie. Dla projektów finansowanych długiem bankowym, uruchomienie takich środków w dwa miesiące jest często niewykonalne proceduralnie.

„Siła wyższa” bez winy urzędnika

Obecny kształt UC84 nie uznaje opóźnień w urzędach (np. przy wydawaniu decyzji środowiskowych) za okoliczność łagodzącą dla inwestora. Oznacza to, że firma może stracić warunki przyłączenia, bo urzędnik spóźnił się z podpisaniem dokumentu.

Czy transformacja wyhamuje?

Branża OZE apeluje o natychmiastowe wznowienie konsultacji publicznych i wydłużenie vacatio legis. Jeśli nowelizacja wejdzie w życie w obecnym kształcie, zamiast „czyszczenia sieci” możemy być świadkami fali bankructw i drastycznego spadku zaufania zagranicznego kapitału do polskiego rynku energii. Stabilność prawa jest fundamentem inwestycji infrastrukturalnych – bez niej polska fotowoltaika i wiatr mogą stanąć w miejscu.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej