Strona główna / Blog / Greenwashing pod lupą UOKiK: Allegro, InPost, DHL i DPD z poważnymi zarzutami

Greenwashing pod lupą UOKiK: Allegro, InPost, DHL i DPD z poważnymi zarzutami

30.03.2026 09:46 3 min czytania
Autor
Franciszek

Koniec ery „zielonych haseł” bez pokrycia. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) postawił oficjalne zarzuty czterem gigantom polskiego rynku e-commerce i logistyki. Dlaczego to ważne TERAZ? Ponieważ 30 marca 2026 r., w dobie rosnącej świadomości ekologicznej, polski regulator mówi stanowcze „stop” ekościemie, grożąc firmom karami sięgającymi nawet 10% ich rocznego obrotu.

Wielka czwórka na „cenzurowanym”

Zarzuty dotyczą wprowadzania konsumentów w błąd poprzez sugerowanie, że oferowane usługi są neutralne dla środowiska lub zeroemisyjne, podczas gdy twarde dane rynkowe mówią co innego.

Kogo dotyczą zarzuty?

  • Allegro: Za akcje sadzenia drzew obwarowane niejasnymi warunkami.
  • InPost: Za hasła o „zeroemisyjnym e-commerce” i wątpliwe wyliczenia kalkulatora CO₂.
  • DHL eCommerce: Za promowanie punktów odbioru jako „eko” bez uwzględnienia dojazdu klientów autami spalinowymi.
  • DPD Polska: Za posługiwanie się hasłami „neutralność środowiskowa” w oparciu o prąd, który w Polsce wciąż pochodzi głównie z węgla.

Szczegółowe grzechy „eko-marketingu”

Allegro: Drzewa z „gwiazdką”

UOKiK zakwestionował akcję sadzenia drzew za odbiór paczek. Okazało się, że od 2024 r. użytkownik musiał złożyć specjalną dedykację online, o czym mało kto wiedział. Co więcej, drzewa były sadzone… wcześniej, więc wybór konkretnej metody dostawy przez klienta nie miał realnego wpływu na nowe nasadzenia.

InPost: Paczkomat to nie drzewo

Firma twierdziła, że jeden paczkomat redukuje tyle CO₂, co 9 drzew. Urząd uznał to za manipulację – automat sam w sobie nie pochłania emisji, a większość floty dostawczej InPostu to nadal pojazdy spalinowe. Zastrzeżenia budzi też wywieranie presji na klientów (tzw. ecoshaming).

DPD i DHL: Problem „brudnego” prądu

Obie firmy chwaliły się „zieloną flotą”. UOKiK punktuje: w Polsce auto elektryczne ładowane z ogólnodostępnej sieci jeździ de facto na węglu (ponad 60% miksu). Sugerowanie całkowitej bezemisyjności w takich warunkach uznano za wprowadzanie w błąd.

Finansowy bat na ekościemę

To nie są tylko upomnienia. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny dysponuje potężnym narzędziem dyscyplinującym.

  • Kara: Do 10% obrotu za każdą zakwestionowaną praktykę.
  • Przesłanie: „Zielone hasła nie mogą być pustymi obietnicami. Konsument ma prawo do faktów, a nie kreatywnej księgowości emisji CO₂”.

Jak rozpoznać greenwashing? Poradnik UOKiK

Urząd apeluje do konsumentów o zachowanie czujności przy wyborze „ekologicznych” opcji:

  1. Szukaj konkretów: Hasła „eko” lub „naturalny” muszą być poparte twardymi danymi, a nie tylko zielonym kolorem grafiki.
  2. Uważaj na ogólniki: „Bardziej eko niż inne” – firma musi jasno wskazać punkt odniesienia tej analizy.
  3. Sprawdzaj cały łańcuch: Czy „zeroemisyjna dostawa” uwzględnia fakt, że prąd pochodzi z elektrowni węglowej?
  4. Nie daj się grafice: Liście, kwiaty i symbole planety to często tylko estetyka, która ma uśpić Twoją czujność.

Przełom w ochronie konsumenta

Postępowanie przeciwko liderom rynku to sygnał dla wszystkich branż – od odzieżowej po transportową. W 2026 roku ekologia w biznesie musi opierać się na dowodach, a nie na PR-owych sloganach. To pierwszy tak duży krok w Polsce w kierunku ucywilizowania „zielonego” marketingu.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej

502 929 060 kontakt@ozeprojekt.pl