Strona główna / Blog / Koniec programu Moja Elektrownia Wiatrowa: NFOŚiGW zakręca kurek z pieniędzmi

Koniec programu Moja Elektrownia Wiatrowa: NFOŚiGW zakręca kurek z pieniędzmi

01.04.2026 11:43 2 min czytania
Autor
Franciszek

To zaskakujący zwrot akcji na rynku odnawialnych źródeł energii. Choć program „Moja Elektrownia Wiatrowa” miał wspierać przydomowe turbiny aż do 2028 roku, Ministerstwo Klimatu i Środowiska podjęło decyzję o jego drastycznym skróceniu. Dlaczego to ważne TERAZ? Ponieważ dziś, 1 kwietnia 2026 r., inwestorzy mają ostatnie dni na złożenie wniosku – nabór zostanie zamknięty wraz z końcem bieżącego miesiąca, a niewykorzystane miliony zasilą inne projekty.

Dlaczego program znika z rynku?

Oficjalnym powodem przedwczesnego zakończenia naboru jest znikome zainteresowanie beneficjentów. Mimo ambitnych planów i ogromnego budżetu, Polacy nie przekonali się do przydomowych wiatraków tak bardzo, jak do fotowoltaiki.

Kluczowe fakty o zamknięciu programu:

Ile można było zyskać? Ostatnia szansa na dotację

Dla tych, którzy zdążą złożyć wniosek w kwietniu, warunki dofinansowania pozostają bez zmian. Program jest skierowany do osób inwestujących w małe turbiny wiatrowe (1–20 kW) montowane na masztach do 30 metrów wysokości.

Na co i ile dostaniesz?

Bilans programu: Liczby nie kłamią

Statystyki NFOŚiGW z 16 stycznia 2026 r. pokazują, że „Moja Elektrownia Wiatrowa” pozostała niszowym instrumentem wsparcia.

Dotychczasowe efekty:

Co ciekawe, ogromną popularnością cieszyły się instalacje typu off-grid (pracujące poza siecią) – złożono na nie aż 2485 wniosków.

Gdzie trafią uwolnione pieniądze?

Decyzja o zamknięciu naboru to nie tylko oszczędności, ale przede wszystkim strategiczne przesunięcie kapitału. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej planuje przekierować środki tam, gdzie popyt jest największy.

Nowy kierunek: Magazynowanie energii Fundusze z „Wiatraków” mają zasilić m.in. nowy, ogromny program „Dofinansowanie przydomowych magazynów energii”. Jego budżet, ustalony wstępnie na 1 mld zł, może zostać teraz znacząco zwiększony, co ma przyspieszyć stabilizację polskiej sieci elektroenergetycznej.

Lekcja z wiatraków

Program „Moja Elektrownia Wiatrowa” pokazał, że nie każda technologia OZE jest gotowa na masowe wdrożenie w skali prosumenckiej. Problemy z precyzyjnym badaniem wietrzności oraz wysokie koszty instalacji sprawiły, że Polacy woleli postawić na sprawdzone magazyny energii. Kwietniowe zamknięcie naboru to sygnał, że państwo stawia teraz na technologie o wyższym współczynniku efektywności.

Oceń artykuł (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz i ocenę.
Zaloguj się

Czytaj dalej

502 929 060 kontakt@ozeprojekt.pl